Kapryśne żywioły w gminie Police

5 (100%) 1 vote

Ostatnie dni mijają w gminie pod hasłem walki z żywiołami. Dwa pożary i groźba powodzi – oto z czym musimy się zmierzyć na powitanie jesieni.

O włos od tragedii

Kilka dni temu doszło do pożaru przy ul. Wojska Polskiego w Policach. Spłonęła altanka. Dzięki brawurowej akcji strażaków udało się uniknąć gorszej tragedii – wybuchu gazu. Jak się bowiem okazało we wnętrzu altanki znajdowała się butla z gazem. To nie pierwsza tego typu sytuacja w naszym mieście. Kilka miesięcy temu płonęła altana na ogródkach działkowych przy ul. Bursztynowej.

Pożar… wózka

Do kolejnego pożaru doszło przy ul. Roweckiego, gdzie na jednej z klatek schodowych zaczął płonąć wózek. Wózek palił się na jednym z niższych pięter, do ogarnięcia sytuacji wystarczyła gaśnica i oddymienie klatki. Nie było potrzeby ewakuacji mieszkańców. Jedyna ofiarą (oprócz wózka, oczywiście) okazała się instalacja elektryczna, która uległa częściowemu stopieniu.

Walka z wodą

Dwa dni temu zaistniała także groźba walki z… wodą. Przez ponad dobę obowiązywał 2 stopień zagrożenia w Trzebieży w związku z możliwym przekroczeniem poziomu wody w ujściowym odcinku Odry przy Zalewie Szczecińskim. Na szczęście odbyło się bez większych problemów dla mieszkańców.

 

Zachowajmy ostrożność, szczególnie teraz, w bardzo kapryśnym pod względem pogody czasie. Obserwujmy alerty i bądźmy czujni – dbajmy o bezpieczeństwo swoje i innych!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.